Aleš Janda opublikował na GitHubie wersję 1.3.2 aplikacji MeshCore Signal Tester, a kilka dni później trafiła ona także do katalogu F-Droid. Nie ma w niej nowych funkcji – to wyłącznie poprawki, ale dotyczą rzeczy, które przy pomiarach w terenie bolą najbardziej: zrywanych połączeń, gubionych danych i nieczytelnego interfejsu.

Połączenie z radiem

Najważniejsza zmiana dotyczy automatycznego ponownego łączenia (auto-reconnect), czyli opcji, która po nieoczekiwanym zerwaniu połączenia sama próbuje wrócić do ostatniego urządzenia. Dotąd mogła utknąć na próbie, na którą radio nigdy nie odpowiedziało. Teraz taka próba jest przerywana i ponawiana, a gdy urządzenie czeka na wpisanie kodu PIN parowania Bluetooth, aplikacja daje na to czas. Ponowne połączenie uznawane jest za udane dopiero wtedy, gdy urządzenie jest w pełni skonfigurowane.

Na Androidzie odmowa zgody na powiadomienia albo na lokalizację telefonu nie blokuje już połączenia przez Bluetooth, a o każdą opcjonalną zgodę aplikacja pyta najwyżej raz. Radia podłączone przez USB i Wi-Fi odświeżają swoją pozycję tak samo jak te łączone przez Bluetooth, a lista kontaktów jest synchronizowana osobno dla każdego urządzenia – przełączanie się między kilkoma radiami nie powoduje już pomijania kontaktów.

Mniej utraconych danych

Kilka poprawek chroni zebrane pomiary:

  • sesja jest zapisywana, gdy aplikacja przechodzi w tło albo karta przeglądarki zostaje zamknięta – wcześniej przepadało kilka ostatnich sekund pakietów,
  • zduplikowana karta przeglądarki dostaje własną sesję, zamiast nadpisywać dane karty oryginalnej,
  • stare i zaimportowane sesje wyświetlają się poprawnie także przy krótkim oknie widoku (np. wczorajszy pomiar oglądany z ustawieniem „1 godzina”) – tabela, wykresy i mapa liczą czas od najnowszych danych, a nie od bieżącej godziny.

Bezpieczniejszy import CSV

Aplikacja pozwala eksportować pomiary do plików CSV i wczytywać je później, także cudze. Wersja 1.3.2 zamyka możliwość wstrzyknięcia skryptu przez wartości w importowanym pliku. Uszkodzone lub urwane wiersze są pomijane i zgłaszane, zamiast zatrzymywać cały import, a przycisk importu zawsze wraca do działania. Kto wymienia się plikami z pomiarami z innymi użytkownikami, powinien zaktualizować aplikację w pierwszej kolejności.

GPS i Android

Przy dużej prędkości – na autostradzie czy w pociągu – aplikacja wstrzymywała część odczytów GPS i zapisywała tylko co piątą pozycję. Ten błąd poprawiono, co ma znaczenie przy mapowaniu zasięgu z samochodu.

Wersja na Androida dostała też serię poprawek wyglądu i stabilności:

  • nagłówek nie chowa się już pod paskiem stanu, a telefony z wycięciem w ekranie nie pokazują czarnych pasów w poziomie,
  • komunikaty i potwierdzenia są zwykłymi systemowymi oknami dialogowymi, a nie wyskakującymi okienkami z adresem wewnętrznej strony,
  • usługa działająca w tle nie uruchamia się sama po zabiciu aplikacji i lepiej znosi zmianę rozmiaru czcionki, gęstości ekranu czy klawiatury.

Na wszystkich platformach kolory komórek z wartościami SNR i RSSI zmieniają się razem z motywem jasnym lub ciemnym – wcześniej po przełączeniu bywały ledwo czytelne.

Drobniejsze poprawki

Lista zmian obejmuje też kilka mniejszych usterek: odpowiedzi na zapytania o pobliskie węzły nie są już mylone z potwierdzeniami odbioru, repeater o zmienionej nazwie nie pojawia się dwukrotnie w tabeli, pakiety przychodzące w złej kolejności nie cofają czasu „ostatnio widziany”, a uszkodzone ramki z portu szeregowego szybciej przestają zakłócać odczyt.

Co przyniosła wersja 1.3.0

Kto aktualizuje z wersji starszej niż 1.3.0, zobaczy więcej zmian. Wydanie 1.3.0 z 1 sierpnia 2026 roku było ostatnim, które dodawało nowe funkcje. Od niego pozycję pakietów na mapie można brać z GPS samego radia MeshCore zamiast z telefonu – przydatne, gdy radio jeździ na dachu samochodu albo biega na obroży psa, i wtedy bez zgody na lokalizację telefonu. W nagłówku aplikacja pokazuje nazwę węzła i regionalny profil ustawień radia, np. „EU/UK (Narrow)”. Odszyfrowuje też wiadomości z kanału publicznego, a przy pakietach typu Trace pokazuje jakość sygnału na każdym odcinku trasy. Wykres RSSI dostał przerywaną linię poziomu szumu zmierzonego przez radio, ciemny motyw stał się czytelniejszy, a sygnał dźwiękowy odróżnia nowy pakiet od jego kolejnych powtórzeń przez inne repeatery. Wersja 1.3.0 poprawiła także dekodowanie części pakietów, które wcześniej kończyło się błędem.

Jak zaktualizować

Użytkownicy F-Droid dostaną aktualizację automatycznie w kliencie katalogu. Plik APK można też pobrać ze strony wydania na GitHubie. Wersja przeglądarkowa działa pod adresem projektu i nie wymaga instalacji.

Czym jest MeshCore Signal Tester

Dla tych, którzy nie znają aplikacji: to narzędzie do mierzenia zasięgu sieci MeshCore – budowanej na radiach LoRa sieci mesh, w której wiadomości przechodzą od urządzenia do urządzenia, a repeatery (węzły przekaźnikowe) przesyłają je dalej. Aplikacja łączy się z radiem typu companion (przez Bluetooth, USB lub – na Androidzie – Wi-Fi) albo z repeaterem przez USB i rejestruje każdy odebrany pakiet. Dla każdego repeatera pokazuje RSSI (siłę odebranego sygnału) i SNR (o ile sygnał wybija się ponad szum), rysuje wykresy w czasie i nanosi pomiary na trójwymiarową mapę, na której wysokość słupka odpowiada jakości sygnału. Potrafi też wysłać zapytanie o pobliskie węzły.

Program jest darmowy, na licencji MIT, bez reklam i analityki, a dane zostają na urządzeniu. Wersja na Androida (od 8.0) prowadzi pomiar także przy wyłączonym ekranie, czego karta przeglądarki nie potrafi. Wersji na iOS nie ma.