Jacek, SP5EAQ, od 21 września nadaje z Samoa jako 5W0AF. Już drugiego dnia wyprawy zepsuł mu się wzmacniacz mocy, a bez niego jego sygnał docierał do znacznie mniejszej liczby krótkofalowców po drugiej stronie globu. Z pomocą przyszedł Atsu, 5W1SA — krótkofalowiec mieszkający na Samoa.

Po co jechać z radiem na Pacyfik

Krótkofalowcy, czyli radioamatorzy z licencją na nadawanie, mówią na łączności z odległymi stacjami „DX”. Wyprawa, której celem jest nadawanie z rzadko słyszanego miejsca, to DX-pedycja. Jej uczestnicy dają innym szansę na łączność z miejscem, z którego na co dzień prawie nikt nie nadaje.

Samoa to niewielkie państwo wyspiarskie na Pacyfiku Południowym. Dla krótkofalowców to osobny „kraj” na liście DXCC — programu dyplomów amerykańskiej organizacji ARRL, w którym podstawowy dyplom dostaje się za potwierdzone łączności ze stu krajami. Wyspa ma też numer OC-097 w programie IOTA (Islands On The Air), w którym zbiera się łączności z wyspami.

Znak 5W0AF zaczyna się od prefiksu 5W, przydzielonego Samoa. Na co dzień Jacek nadaje jako SP5EAQ. Ze znakiem 5W0AF pracował już w 2017 r., gdy dwa razy zatrzymał się na Samoa w drodze na Tokelau.

Trzy tygodnie i tylko fonia

Stacja stoi w Vaiala, tuż za stolicą kraju, Apią. Wyprawa ma potrwać do 12 października. Jacek pracuje wyłącznie emisją SSB, czyli głosem. Na pasma od 10 do 40 m (od 28 do 7 MHz) używa pionowej anteny GP7, którą udostępnił mu SP7GXP. Na 80 m (3,5 MHz) ma antenę typu delta, czyli pętlę z drutu rozpiętą w kształt trójkąta. Do tego radio Yaesu FT-710 i wzmacniacz własnej roboty.

Pierwotnie wyprawa miała ruszyć 22 marca 2026 r. Linie Qatar Airways odwołały jednak loty do Apii przez Dohę i Brisbane, więc Jacek przełożył ją na jesień. Tym razem poleciał przez Nową Zelandię i zostawił sobie tam dwa i pół dnia zapasu na wypadek opóźnień w transporcie bagażu i sprzętu. Wyprawę wspierają m.in. SP DX Club, Polski Związek Krótkofalowców (PZK) oraz fundacje EUDXF, GDXF i SDXF.

Dlaczego wzmacniacz jest tak ważny

Awaria była poważna: uszkodziła układ sterowania wzmacniacza. Z dala od sklepów i hurtowni z częściami nie było szans na naprawę w trakcie wyprawy. Jacek przeszedł na pracę z mocą samego radia, ale liczba łączności drastycznie spadła.

Wzmacniacz mocy podnosi moc nadajnika kilkukrotnie. Między Samoa a Europą jest kilkanaście tysięcy kilometrów. Fale krótkie pokonują tę drogę, odbijając się od jonosfery — zjonizowanej warstwy wysoko w atmosferze — i od powierzchni Ziemi, a po drodze słabną. Gdy rzadka stacja pojawia się w eterze, woła ją naraz mnóstwo osób. Taki tłok krótkofalowcy nazywają pile-upem. Im słabszy sygnał DX-pedycji, tym mniej osób w ogóle ją usłyszy i tym mniej z nich zdąży z nią porozmawiać.

Pomoc od sąsiada z Apii

Jacek skontaktował się z Atsu, 5W1SA. Atsuo Sakuma mieszka na Samoa od lat — w 2013 r. jako pierwszy mieszkaniec kraju dostał zgodę na nadawanie w paśmie 5 MHz. Atsu pożyczył Jackowi swój zapasowy wzmacniacz, ale ten też okazał się uszkodzony. Wtedy zaproponował swój podstawowy wzmacniacz, gdy tylko skończy zawody RTTY, w których startował. RTTY to emisja dalekopisowa, jeden z najstarszych trybów cyfrowych.

SP DX Club podsumował tę historię jako dowód, że „Ham Spirit ma się dobrze”. To określenie oznacza zwyczaj wzajemnej pomocy wśród krótkofalowców, także zupełnie obcych sobie ludzi. 30 września na stronie wyprawy pojawiło się zdjęcie ze spotkania obu operatorów, podpisane żartobliwie „Samoa Hamvention”. To nawiązanie do Hamvention, wielkiego dorocznego zlotu krótkofalowców w amerykańskim stanie Ohio.

Strona wyprawy nie podaje (stan na 8 października), czy wzmacniacz Atsu już pracuje na stacji 5W0AF.

Jak potwierdzić łączność z 5W0AF

Łączność liczy się do dyplomów dopiero po potwierdzeniu, czyli po otrzymaniu karty QSL albo wpisu w elektronicznym serwisie potwierdzeń. Karty QSL wyprawy wysyła Marek, SP7DQR. Zamawia się je przez formularz OQRS na jego stronie: przez biuro QSL (krajowy związek krótkofalowców zbiera i rozsyła karty zbiorczo) za darmo albo bezpośrednio pocztą za 5 USD lub EUR. W trakcie wyprawy fragmenty dziennika mają trafiać do internetu mniej więcej raz dziennie. Po powrocie Jacek bezpłatnie wyśle cały dziennik do serwisu LoTW (Logbook of The World) prowadzonego przez ARRL.

Artykuł powstał na podstawie wpisu SP DX Clubu oraz informacji ze strony wyprawy 5W0AF.