W odcinku pierwszym Tomek wysłał „Hej” i czekał. Tym razem odpowiedź przychodzi szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał.

Miejsce akcji: ta sama kuchnia, kilka dni później. Kasia pije herbatę. Tomek siedzi naprzeciwko i wpatruje się w telefon jak w ognisko.

Tomek: Odpisali!

Kasia: Kto?

Tomek: Ktoś z Pagórkowa. Na moje „Hej” odpowiedział człowiek. Po kilku minutach!

Kasia: Człowiek? Nie repeater?

Tomek: Człowiek. Z imieniem, a właściwie nickiem. A ja nawet niczego nie poprawiałem w ustawieniach. Skonfigurowałem urządzenie dobrze za pierwszym razem.

Kasia: To znaczy, że wszystko działa?

Tomek: Działa! Sam jestem w szoku.

Kasia: Zrób zrzut ekranu. Nikt ci nie uwierzy. Ale cieszę się razem z tobą.

Tomek: Naprawdę?

Kasia: Naprawdę. Tylko ciszej, bo herbata stygnie. A ile tych repeaterów macie w Pagórkowie?

Tomek: Trzy. Może cztery.

Kasia: Na całe miasto?

Tomek: Sieć dopiero powstaje. Wszyscy zaczynamy od zera.

Kasia: Czyli to nie sieć, tylko wesoła czwórka.

Tomek: Wesoła czwórka, która rośnie. Każdy nowy węzeł to większa sieć.

Dwa tygodnie później. Kasia stawia na stole obiad. Tomek nie podnosi wzroku.

Kasia: Tomek.

Tomek: Mhm.

Kasia: Odłóż tę patelnię.

Tomek: To telefon.

Kasia: Trzymasz go jak patelnię i patrzysz, czy się nie przypala. Co tam robisz?

Tomek: Siedzę na grupie. Poznałem lokalną ekipę, mamy czat na Pogadajce.

Kasia: Czyli sieć bez internetu ogarniacie przez internet. Super...

Tomek: Sprzęt jest na radiu, ustalenia w komunikatorze. Ktoś musi wiedzieć, kto co kupuje, kto gdzie montuje i kto ma drabinę.

Kasia: A kto tam rządzi?

Tomek: Nikt.

Kasia: Anarchia z grupą na Pogadajce.

Tomek: I wszyscy sobie pomagają. Jeden zapytał o antenę, a po pięciu minutach miał trzy odpowiedzi.

Kasia: Trzy odpowiedzi w pięć minut? W grupie rodzinnej czekam na jedną od maja.

Tomek: Chcesz zobaczyć?

Kasia: Tylko zerknę.

Tomek podaje telefon. Kasia czyta, przewijając kciukiem.

Kasia: Pięćdziesiąt wiadomości o tym, że ktoś zobaczył nowy węzeł?

Tomek: W sieci z kilkoma repeaterami to wydarzenie.

Kasia: A ten pyta, kto ma dobre miejsce na repeater.

Tomek: Im wyżej, tym lepiej(1). Dlatego często stawia się je wysoko.

Kasia: My mieszkamy na czwartym piętrze.

Tomek: No właśnie, myślałem…

Kasia: Chwila. Napiszę „Hej”.

Tomek: Na grupie?

Kasia: Tak. Sprawdzę, czy to wszystko prawda.

Kasia odkłada telefon. Zaraz zaczyna pikać. Raz, drugi, trzeci.

Tomek: Trzy odpowiedzi?! Mnie odpisał jeden.

Kasia: Widocznie mam lepsze „Hej”. Zaraz, jeden pyta, czy to ta od balkonu na czwartym piętrze.

Tomek: Pewnie ktoś się domyślił.

Kasia: Tomek.

Tomek: Może wspomniałem. Raz. Albo kilka.

Kasia: Odłóż tę patelnię.

Tomek: Przecież to teraz ty ją trzymasz.

Kasia: Ale ja tylko czytam...

Telefon znowu pika.

Kasia (nie odrywając wzroku): Ciii. Ktoś pyta o mój balkon.

A na serio

Sieć MeshCore w wielu miejscach dopiero się rozwija i opiera się na ludziach, którzy sami kupują i montują sprzęt. Wiedzę o tym, jak zacząć, można znaleźć na polskich stronach poświęconych MeshCore (patrz źródła). Pagórkowo i Pogadajka są zmyślone, a część rozmów Kasi i Tomka również. Reszta zdarzyła się naprawdę. Która jest która, zostawiam Wam do odgadnięcia.

Jeśli chcecie wiedzieć, co będzie z balkonem na czwartym piętrze, dajcie znać.

(1) Im wyżej, tym lepiej? Nie zawsze. Ale to już temat na zupełnie poważny tekst.