Home Assistant to otwarte oprogramowanie do sterowania inteligentnym domem, uruchamiane lokalnie – na Raspberry Pi, mini PC albo maszynie wirtualnej w domowym serwerze. Nowe wersje ukazują się co miesiąc, a przed każdą z nich projekt publikuje wydanie testowe (beta) z notą, którą uzupełnia aż do premiery. Opis poniżej dotyczy bety 2026.10, więc pojedyncze funkcje mogą się jeszcze zmienić albo nie trafić do wersji stabilnej.

Mapa od nowa, tym razem z OpenStreetMap

Najbardziej widoczna zmiana zaczęła się po cichu już miesiąc wcześniej. Dotychczasowy dostawca map zaczął nakładać na kafelki napis o wymaganym kluczu API, co zepsuło wszystkie mapy w Home Assistant naraz. Zamiast szukać kolejnej darmowej usługi, twórcy przeszli na OpenStreetMap – mapę świata tworzoną przez wolontariuszy, z otwartymi danymi. Kafelki wektorowe udostępnia fundacja OpenStreetMap, a pobiera je nowa integracja Map tiles. Przeglądarka nie łączy się bezpośrednio z zewnętrznym serwerem, a ostatnio używane kafelki są zapamiętywane, więc mapa działa także przy krótkiej przerwie w dostępie do internetu.

W wersji 2026.10 widać, co ta zmiana umożliwiła:

  • Mapa rysowana na urządzeniu. Ulice i podpisy są wektorowe, więc zostają ostre przy każdym powiększeniu, a przybliżanie jest płynne. Starsze urządzenia, np. tablet zawieszony na ścianie, same wracają do klasycznej mapy.
  • Nowe znaczniki. Osoby mają swoje zdjęcia, strefy – ikony w swoim kolorze, a wszyscy przebywający w tej samej strefie dzielą jeden „dymek” zamiast stosu nachodzących na siebie znaczników.
  • Przegląd na pulpicie mapy. Obok mapy (na telefonie jako wysuwany panel) pojawiły się zakładki Osoby, Urządzenia i Strefy. Po wybraniu osoby widać jej ostatnią aktywność, a po wybraniu strefy – kto w niej jest.
  • Edytor stref korzysta z tej samej mapy; strefy są posortowane alfabetycznie, z domem na górze.

Porządek w profilu użytkownika

Strona profilu przez lata stała się długą listą ustawień w jednej zakładce. Teraz działa jak przegląd znany z Ustawień: na górze karta konta i motyw, niżej grupy Wygląd, Lokalizacja (język, strefa czasowa, formaty), Ta przeglądarka (albo Ta aplikacja w aplikacji mobilnej) i Bezpieczeństwo. Żadnego ustawienia nie usunięto.

Nowością jest przycisk edycji profilu dostępny dla każdego użytkownika, nie tylko administratora. Można samodzielnie wgrać i przyciąć zdjęcie oraz zmienić imię – trafia ono zarówno do konta, jak i do powiązanej osoby, więc jest takie samo na pulpitach i w asystencie głosowym Assist.

Jedna automatyzacja zamiast dwóch

Wiele domowych automatyzacji występuje parami: jedna zapala światło w korytarzu po wykryciu ruchu, druga gasi je, gdy ruch ustaje. Home Assistant od lat pozwala połączyć je w jedną – każdemu wyzwalaczowi (zdarzeniu, które uruchamia automatyzację) nadaje się identyfikator, a warunek „Triggered by” sprawdza, który z nich zadziałał. Funkcja była jednak dobrze ukryta: identyfikator trzeba było wymyślić i wpisać ręcznie, a potem pamiętać, który do czego należy.

Teraz w warunku „Triggered by” po prostu zaznacza się wyzwalacze z listy. Każdy jest ponumerowany według pozycji, a identyfikatory system nadaje i sprząta sam. Identyfikatory ustawione ręcznie w YAML działają jak dotąd. Edytor ostrzega też, gdy warunek wskazuje nieistniejący wyzwalacz albo gdy kilka wyzwalaczy ma ten sam identyfikator – w tym drugim przypadku proponuje automatyczną poprawkę.

Przy okazji wiersze edytora pokazują więcej szczegółów bez rozwijania, np. próg „powyżej 10 °C”, wymagany czas trwania stanu czy przesunięcie względem wschodu lub zachodu słońca.

Modbus, ESPHome i serwer MCP

Kilka zmian ucieszy szczególnie osoby z rozbudowaną domową instalacją:

  • Panel Modbus (Ustawienia → Łączność) pokazuje wszystkie połączenia Modbus – porty szeregowe i bramki sieciowe – wraz z urządzeniami i korzystającymi z nich integracjami. Doszły dwie integracje oparte na Modbus TCP: SolarEdge Modbus (od razu na najwyższym, platynowym poziomie jakości) i KACO Modbus, obie do falowników fotowoltaicznych, bez chmury i konta u producenta.
  • ESPHome – urządzenia mogą same nawiązać połączenie z Home Assistant (opcja outgoing_connection), więc działają także wtedy, gdy serwer nie może się do nich dostać bezpośrednio. Szyfrowanie pozostaje takie samo.
  • Serwer MCP jednym kliknięciem. Model Context Protocol pozwala aplikacjom AI, takim jak Claude, ChatGPT czy Cursor, komunikować się z domem. Strona Ustawienia → System → AI ma teraz kartę, która włącza serwer i podaje adresy do skopiowania. Nowe instalacje udostępniają wszystko, ale łączyć się mogą tylko konta administratorów. Integracja KNX dostała własne narzędzia AI – asystent może przeglądać projekt ETS, historię telegramów, a nawet czytać i zapisywać wartości na magistrali.
  • Z-Wave – mapa sieci może pokazać rzeczywistą siatkę połączeń między urządzeniami, nie tylko używane trasy (domyślnie wyłączone, bo przy dużych sieciach robi się tłoczno).
  • Proxmox VE – integracja pokazuje dostępne aktualizacje węzłów; instalować ich z Home Assistant jeszcze nie można.
  • LIFX obsługuje lampy łączące się przez Thread – energooszczędny standard sieci mesh dla inteligentnego domu.

Nowe integracje i pożegnania

Wśród nowości są integracje do sterowania przez podczerwień klimatyzatorów Gree, lamp OSRAM i LEDVANCE oraz głośników Persang – za pomocą nadajnika podczerwieni skonfigurowanego w Home Assistant, np. urządzenia ESPHome z diodą IR. Doszły też m.in. Threema (szyfrowane powiadomienia), INDI Allsky (kamery całego nieba do astrofotografii) i Bitvis Power Hub (odczyt licznika energii przez port HAN). Rozbudowano integracje Matter, Tuya, Bosch SHC, Philips Hue i wiele innych.

Usunięto osiem integracji, które od dawna nie działały, bo zamknięto usługi, z których korzystały. Wśród nich jest Sigfox – operator wycofał pierwszą wersję API, na której opierała się integracja – oraz SolarEdge Local, którą zastępuje teraz SolarEdge Modbus. Integracje Linode i Tank Utility zostały wyłączone, bo zależą od nieutrzymywanych bibliotek.

Na co uważać przy aktualizacji

Nota wymienia sporo zmian naruszających zgodność. Najważniejszymi dla typowej instalacji są:

  • Logowanie – usunięto przestarzały tryb dostawcy uwierzytelniania. Nazwy użytkowników są zawsze zapisywane małymi literami i bez spacji na początku i końcu. Jeśli Home Assistant zgłaszał naprawę dotyczącą takich nazw, trzeba je poprawić.
  • MQTT – akcje mqtt.publish i mqtt.dump wymagają konta administratora. Automatyzacje uruchamiane własnymi wyzwalaczami nie są objęte zmianą, ale wywołanie przez zwykłego użytkownika, np. przyciskiem na pulpicie, zakończy się błędem „Unauthorized”. To samo dotyczy restartu i wyłączania serwera Synology DSM.
  • Bot Telegram – katalog podany w directory_path akcji telegram_bot.download_file musi być na liście allowlist_external_dirs.
  • Warunki stanu łączące opcję for z atrybutem, listą stanów albo stanem innej encji nie przejdą już walidacji.
  • Proxmox VE – czujnik czasu pracy pokazuje znacznik czasu uruchomienia zamiast liczby sekund; szablony liczące sekundy trzeba poprawić.

Pełna lista zmian, z instrukcjami dla poszczególnych integracji, jest w nocie wydania:

Artykuł powstał na podstawie noty wydania Home Assistant 2026.10 w wersji beta.