Pierwsze komunikaty eBaya do sprzedawców brzmiały tak, jakby numer FCC ID był potrzebny przy każdym urządzeniu, które nadaje. Zaniepokoiło to amerykańskich krótkofalowców, bo transceivery amatorskie zwykle takiego numeru nie mają. ARRL, amerykański związek krótkofalowców, poprosił platformę o wyjaśnienie i 16 października 2026 roku opublikował jej odpowiedź. Sprawa dotyczy rynku USA, ale dobrze pokazuje, jak różnie dopuszcza się sprzęt radiowy po obu stronach Atlantyku, i ma znaczenie dla każdego, kto kupuje albo sprzedaje na eBayu.

Czym jest FCC ID

W USA większość urządzeń, które celowo wysyłają fale radiowe, musi przed sprzedażą dostać certyfikat FCC, czyli Federalnej Komisji Łączności. Dotyczy to telefonów, routerów, słuchawek Bluetooth, dronów i radiotelefonów. Certyfikowane urządzenie ma numer FCC ID na tabliczce znamionowej, a każdy może go sprawdzić w publicznej bazie FCC.

W Unii Europejskiej takiego numeru nie ma. Urządzenia radiowe podlegają dyrektywie RED (2014/53/UE): producent sam deklaruje zgodność z wymaganiami i oznacza wyrób znakiem CE, a rynek kontrolują krajowe urzędy, w Polsce UKE.

Platforma odpowiada za ofertę

Nowe zasady wprowadziło rozporządzenie FCC 26-50, przyjęte 22 lipca 2026 roku i obowiązujące od 13 października. Jego głównym celem jest bezpieczeństwo łańcucha dostaw. Od 2023 roku FCC nie wydaje nowych certyfikatów sprzętowi z tzw. Covered List, czyli listy firm i urządzeń uznanych za zagrożenie dla bezpieczeństwa USA. Są na niej m.in. Huawei i ZTE, a w niektórych zastosowaniach (np. łączność służb bezpieczeństwa publicznego) także Hytera, producent radiotelefonów DMR. Teraz zakaz obejmuje też urządzenia innych firm, jeśli mają w środku podzespoły cyfrowe od producentów z listy.

Rozporządzenie wyjaśnia przy tym, że platforma internetowa, która oprócz wystawiania ofert magazynuje towar, obsługuje zamówienia albo wysyłkę, wprowadza sprzęt do obrotu tak samo jak sklep. Za handel urządzeniem bez certyfikatu może więc odpowiadać na równi ze sprzedawcą, nawet jeśli nie wiedziała, co sprzedaje.

Druga zmiana to obowiązek pokazywania numeru FCC ID przy każdym certyfikowanym urządzeniu w ofercie. Platforma, która sama sprzedaje albo ma towar fizycznie u siebie, musi podać numer prawidłowy i pasujący do produktu. Platforma, która tylko pośredniczy, sprawdza, czy podany numer istnieje w bazie FCC, a sprzedawca oświadcza, że jest właściwy.

Obowiązek ma trzy wyjątki:

  • oferty wystawione przed 13 października 2026 roku, dopóki nikt ich nie zmieni (nowy opis albo zdjęcia już się liczą, zmiana ceny nie);
  • oferty małych sprzedawców, czyli takich, którzy w ciągu 12 miesięcy nie mieli jednocześnie co najmniej 200 transakcji i 5000 dolarów przychodu na danej platformie (próg z amerykańskiej ustawy INFORM Consumers Act);
  • urządzenia używane.

Platformy mają czas na wdrożenie: do 1 marca 2027 roku te, które mają towar u siebie, i do 1 czerwca 2027 roku te, które tylko pośredniczą. eBay nie czekał: jego strona dla sprzedawców już teraz każe wpisywać FCC ID w osobnym polu przy wystawianiu albo zmianie oferty.

Radia krótkofalarskie bez numeru

W USA sprzęt amatorski nie potrzebuje certyfikatu FCC. Za zgodne z przepisami nadawanie odpowiada krótkofalowiec z licencją. Wyjątkiem są fabryczne wzmacniacze mocy na fale krótkie, które certyfikat mieć muszą. Nowe rozporządzenie tych zasad nie zmieniło.

eBay odpowiedział ARRL, że dopuszcza sprzedaż urządzeń, które mogą pracować wyłącznie na częstotliwościach przydzielonych krótkofalowcom. Skoro nie wymagają certyfikatu, ich oferty nie potrzebują numeru FCC ID: krótkofalowiec używa ich na podstawie własnej licencji. Gdyby eBay przez pomyłkę zablokował taką ofertę, sprzedawca ma to zgłosić, a platforma sprawdzi, czy zdjąć ograniczenie.

W tej samej odpowiedzi eBay wyznaczył jednak granicę. Radiotelefony na pasma VHF i UHF, które mogą nadawać także poza pasmami amatorskimi, bez certyfikatu FCC nie mogą być w USA importowane, reklamowane, sprzedawane ani używane, także na eBayu. To prawie dosłownie zasada z ostrzeżenia, które FCC wydała we wrześniu 2018 roku. Urząd pisał wtedy o rosnącej liczbie tanich radiotelefonów, które można przestroić na kanały służb ratunkowych albo które nadają szerszym kanałem niż dopuszczalne w USA 12,5 kHz. Dotyczy to wielu tanich „ręczniaków” na 2 m i 70 cm, które fabrycznie nadają w szerszym zakresie niż pasma amatorskie.

FCC rozważa ostrzeżenie przy zakupie

Razem z rozporządzeniem FCC ogłosiła konsultacje w sprawie kolejnych zmian. Jedna z nich dotyczy wprost sprzętu krótkofalarskiego. Komisja zauważa, że część sprzedawców oferuje jako „amatorskie” urządzenia, które nadają także poza pasmami amatorskimi. Proponuje więc, by przy sprzedaży sprzętu przeznaczonego tylko dla licencjonowanych operatorów, także w internecie, pojawiało się ostrzeżenie: w USA taki sprzęt można sprzedać tylko osobie z odpowiednią licencją FCC, a informacje o zakupie zostaną przekazane FCC na jej żądanie.

FCC pyta też, czy w ogóle zakazać sprzedaży takiego sprzętu osobom bez licencji i czy sprzedawca nie powinien przed sprzedażą sprawdzać licencji kupującego w publicznej bazie. Według szacunku Komisji takie sprawdzenie zajmie najwyżej godzinę na jedną transakcję. W tych samych konsultacjach FCC pyta, czy nie znieść wyjątków dla małych sprzedawców i sprzętu używanego. To na razie propozycje. Uwagi można było składać do 21 września 2026 roku.

Co to oznacza dla czytelnika z Polski

Kupujący z Polski, który szuka na amerykańskim eBayu używanego transceivera, nie powinien odczuć zmian: urządzenia używane i sprzęt pracujący tylko na pasmach amatorskich nie wymagają numeru FCC ID.

Inaczej jest ze sprzedażą za ocean. Według eBaya wymagania FCC dotyczą każdego produktu sprzedawanego do USA, bez względu na to, gdzie mieszka sprzedawca, a oferta bez wymaganego numeru może zniknąć z wyników dla kupujących w USA. Chodzi o nowe urządzenia, które celowo nadają, np. moduły Bluetooth, Wi-Fi albo węzły LoRa. Pierwsze komunikaty eBaya pokazały też, że platforma potrafi wymagać więcej, niż wymaga prawo.

W Europie sprzęt krótkofalarski nie ma tak szerokiego zwolnienia. Dyrektywa RED pomija go tylko wtedy, gdy nie trafia do sprzedaży: zestawy do samodzielnego montażu, sprzęt przerobiony przez krótkofalowca na własny użytek i konstrukcje własne. Fabryczny transceiver ze sklepu musi spełniać te same wymagania co inne urządzenia radiowe i mieć znak CE. Takie wyroby sprawdza UKE. W październiku 2026 roku urząd podsumował kontrolę transmiterów FM, po której sześć modeli wycofano z obrotu – pisaliśmy o tym w tekście „Tylko 2 z 10 transmiterów FM przeszły kontrolę UKE bez zastrzeżeń”.

Jedno jest wspólne dla obu krajów: zakup radia nie daje prawa do nadawania. W Polsce na pasmach amatorskich nadaje się na podstawie pozwolenia, które Prezes UKE wydaje po egzaminie. Pozwolenie krótkofalarskie nie obejmuje częstotliwości poza tymi pasmami, nawet jeśli radio technicznie na nich nadaje.

Artykuł powstał na podstawie informacji ARRL z 16 października 2026 roku, rozporządzenia FCC 26-50 i strony eBaya dla sprzedawców.