Co ogłosiła Space Force
Dowództwo Systemów Kosmicznych (Space Systems Command, SSC) Sił Kosmicznych USA opublikowało 15 października 2026 roku w rządowym serwisie zamówień SAM.gov ogłoszenie „Meadowlands Sustainment”. To tak zwane sources sought, czyli rozpoznanie rynku przed ewentualnym przetargiem. Firmy mają opisać, jak utrzymywałyby w sprawności zagłuszarki Meadowlands: serwis w terenie, naprawy, części zamienne, transport, szkolenia oraz oprogramowanie i jego zabezpieczenia.
Umowa ma trwać około sześciu lat: rok podstawowy i pięć lat opcji. Termin jej startu nie jest jeszcze ustalony, a ogłoszenie nie podaje wartości kontraktu. Pytania można zadawać do 28 października, a odpowiedzi trzeba wysłać do 18 listopada 2026 roku.
Skąd liczba 56
Według ogłoszenia flota Meadowlands ma liczyć co najmniej 32 systemy, a umowa serwisowa obejmie „do 56 systemów rozproszonych po całym świecie”. Wcześniej, 2 września 2026 roku, SSC opublikowało osobne rozpoznanie rynku w sprawie produkcji od 7 do 24 kolejnych egzemplarzy o tej samej konstrukcji. 32 plus 24 to właśnie 56.
Czym jest Meadowlands
Meadowlands to najnowsza wersja CCS (Counter Communications System), naziemnego systemu, który amerykańskie wojsko ma od 2004 roku. Zadaniem CCS jest „odwracalnie” blokować, zakłócać i pogarszać łączność satelitarną przeciwnika. Odwracalnie, czyli bez niszczenia satelity: gdy zagłuszanie się kończy, łącze znów działa.
System produkuje firma L3Harris. Nowa wersja jest znacznie mniejsza od poprzedniej. Sprzęt mieści się w skrzyniach transportowych i na przyczepach, a cały zestaw można przewieźć samolotem C-130 albo drogą, także o słabszej nawierzchni. Zagłuszarką można sterować zdalnie, więc przy antenie potrzeba mniej ludzi.
Ogłoszenie podaje, że system nadaje i odbiera w pasmach od UHF (setki megaherców) przez L, C i Ku po Ka (dziesiątki gigaherców). Ma dużą antenę wielopasmową i drugą, o średnicy 1,2 m, pracującą tylko w paśmie L. Anteny i wzmacniacze dużej mocy pochodzą ze starszych zestawów CCS 10.2. Sygnał między skrzyniami a anteną przenosi układ przemiany częstotliwości oparty na fotonice (technice optycznej), zastrzeżony przez producenta.
Pierwsze egzemplarze rozwojowe Space Force odebrała w kwietniu 2025 roku, pół roku przed planem. W grudniu 2025 roku L3Harris przekazał pierwszy egzemplarz seryjny jednostce walki elektronicznej Mission Delta 3, a w czerwcu 2026 roku dowództwo przyjęło system do użytku operacyjnego.
Gdzie mają działać zagłuszarki
Według ogłoszenia systemy trafią w rejony dwóch dowództw USA: Bliskiego Wschodu (CENTCOM) oraz Azji i Pacyfiku (PACOM). Wykonawca ma też umieć je obsłużyć w Europie (EUCOM), w Ameryce Środkowej i Południowej (SOUTHCOM) oraz w Ameryce Północnej (NORTHCOM). SSC pyta również o obsługę sprzedaży zagranicznej w rządowym programie Foreign Military Sales, przez który USA sprzedają sprzęt wojskowy innym państwom.
Kilka szczegółów pokazuje, jak wojsko podchodzi do tego sprzętu. SSC rozważa umowę o stałej cenie, w której wykonawca odpowiada za to, by zagłuszarki działały wtedy, gdy są potrzebne w operacji, a nie przez cały czas. Według szacunku z ogłoszenia 65% prac dotyczy informacji jawnych, ale chronionych, a 35% materiałów niejawnych, od tajnych po programy specjalnego dostępu. SSC chce też zmniejszyć zależność od zastrzeżonych części i od jednego dostawcy.
Dlaczego łączność satelitarną łatwo zagłuszyć
Zagłuszanie (ang. jamming) polega na nadawaniu silnego szumu albo innego sygnału na częstotliwości, na której pracuje odbiornik. Gdy zakłócenie jest mocniejsze od właściwego sygnału, odbiornik przestaje go rozróżniać.
Satelity łączności krążą zwykle od kilkuset kilometrów nad Ziemią (niska orbita) do prawie 36 000 km (orbita geostacjonarna). Ich sygnał dociera do Ziemi bardzo słaby, więc nadajnik zakłócający na lądzie nie potrzebuje dużej mocy, żeby go zagłuszyć na danym obszarze. Dotyczy to zarówno łączności satelitarnej, jak i sygnałów nawigacyjnych GNSS, czyli systemów takich jak GPS czy Galileo. Fundacja RNTF (Resilient Navigation and Timing Foundation), która zabiega o odporność nawigacji i sygnałów czasu, przypomina przy tej okazji, że zagłuszyć można każdy sygnał radiowy, a sygnały z kosmosu są często łatwiejszym celem.
Co to oznacza dla użytkowników cywilnych
Osoby zajmujące się radiem i sieciami LoRa często korzystają z satelitów pośrednio: odbiornik GPS w węźle podaje pozycję i czas, a łącza satelitarne dają dostęp do sieci tam, gdzie nie ma innej infrastruktury. Przykładem jest opisywany przez nas projekt MeshSat, który przesyła wiadomości z sieci Meshtastic przez satelity Iridium. Plany Space Force nie dotyczą bezpośrednio takich zastosowań, ale przypominają, że żadna łączność radiowa nie jest odporna na celowe zakłócenia.
W Unii Europejskiej zagłuszarek nie można legalnie sprzedawać, bo nie da się ich zbudować zgodnie z unijnymi przepisami o urządzeniach radiowych i kompatybilności elektromagnetycznej. Europejska Konferencja Administracji Pocztowych i Telekomunikacyjnych (CEPT) zaleca zakaz ich sprzedaży, posiadania i używania. Wyjątek dotyczy tylko użycia dozwolonego przez prawo krajowe, na przykład na potrzeby obronności, bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego. Osoba prywatna, która włączy zagłuszarkę, łamie prawo, a źródła zakłóceń radiowych namierza UKE.
Artykuł powstał na podstawie ogłoszeń Dowództwa Systemów Kosmicznych w serwisie SAM.gov, tekstu SpaceNews i wpisu fundacji RNTF.
