Isaias powstał 6 października nad południowo-zachodnią częścią Zatoki Meksykańskiej jako depresja tropikalna. Huraganem stał się wieczorem 7 października czasu lokalnego. To pierwszy huragan sezonu 2026 na Atlantyku i najpóźniej powstały pierwszy huragan sezonu od 1905 roku. 9 października osiągnął kategorię 3, z wiatrem stałym 120 mil na godzinę (około 193 km/h), czyli w amerykańskiej skali był już huraganem silnym.

Co przyniósł huragan

Przed lądowaniem Isaias nieco osłabł. Na ląd wszedł w pobliżu Destin na Florydzie 10 października o 1:30 UTC (3:30 w Polsce, w piątek wieczorem czasu lokalnego) jako huragan kategorii 2, z wiatrem stałym około 169 km/h. Kilka godzin później, nad południową Alabamą, przestał być cyklonem tropikalnym, a 12 października zanikł.

Najsilniejszy poryw, 190 km/h, zanotowano w Jay na Florydzie. Fala sztormowa w Panama City sięgnęła 1,68 m, a w Bellwood w Alabamie spadło 329 mm deszczu. Bez prądu było prawie 700 000 odbiorców na Florydzie, w Alabamie i Georgii. Zginęło co najmniej dziewięć osób, kilka z nich pod przewróconymi drzewami. Straty szacuje się na co najmniej 2 mld dolarów.

Sieć raportów dla prognostów

Hurricane Watch Net (HWN) to sieć krótkofalowców, która podczas huraganów zbiera pomiary i opisy sytuacji z zagrożonych terenów i przekazuje je wprost prognostom Narodowego Centrum ds. Huraganów (NHC). Ruszyła w piątek 9 października o 8:30 czasu wschodniego USA, czyli o 12:30 UTC (14:30 w Polsce). Propagacja na 20 m była w tych dniach słaba, więc sieć od początku pracowała na dwóch pasmach:

  • 14,325 MHz USB (20 m),
  • 7,268 MHz LSB (40 m).

Od uczestników z rejonu huraganu sieć zbierała konkretne dane: prędkość wiatru stałego i w porywach oraz jego kierunek, ciśnienie, ilość opadów, wysokość fali sztormowej i ocenę zniszczeń. Pracowała przez noc i sobotni poranek. Po przejściu burzy przekazywała do NHC raporty o skutkach i była gotowa obsłużyć ruch ratunkowy, pilny oraz wiadomości o zdrowiu i bezpieczeństwie poszkodowanych.

HWN zakończyła pracę w sobotę 10 października o 12:00 czasu wschodniego (16:00 UTC, 18:00 w Polsce). Podziękowała stałym użytkownikom obu częstotliwości za ustąpienie miejsca: tylko na wolnym kanale da się usłyszeć słabe stacje z terenów, przez które przeszedł huragan.

Stacja w centrum huraganów i sieć przez internet

Przy NHC działa amatorska stacja WX4NHC. Od 18:00 czasu wschodniego 9 października (22:00 UTC) nasłuchiwała sieci HWN na 14,325 i 7,268 MHz oraz sieci VoIP Hurricane Net. Przyjmowała też raporty przez Winlink, czyli pocztę elektroniczną przez radio.

VoIP Hurricane Net działa przez internet: łączy się z nią przez węzeł IRLP 9219 albo konferencję EchoLink WX-TALK (węzeł 7203). Ruszyła w piątek o 14:00 czasu wschodniego (18:00 UTC) i przesłała do WX4NHC 72 raporty. Wśród nich były porywy 190 km/h w Jay i 187 km/h nad zatoką Santa Rosa Sound koło Pensacoli. Formalną aktywację sieć zakończyła w nocy, gdy Isaias stracił cechy cyklonu tropikalnego, ale do 11:00 w sobotę czekała w gotowości na raporty o zniszczeniach.

Prośba o ciszę na pasmach

Przed burzą Arc Thames, koordynator łączności awaryjnej w sekcji ARRL North Florida i łącznik krótkofalowców z florydzkim urzędem zarządzania kryzysowego, zapowiedział, że stanowe i hrabstwowe centra kryzysowe uruchomią w piątek rano swoje zespoły łączności, w których pracują krótkofalowcy. Prosił, by krótkofalowcy „wstrzymali zwykłe rozmowy na jedną noc i poranek” i dali pierwszeństwo sieciom i ruchowi związanemu z huraganem.

Zespoły awaryjne korzystały w razie potrzeby z częstotliwości z krajowego poradnika łączności służb (NIFOG): 3750 lub 3985 kHz LSB, 7060, 7240 lub 7290 kHz LSB oraz 14 300, 18 160 lub 21 360 kHz USB. Sieci łączności awaryjnej w obu Amerykach i na Karaibach mają pracować w granicach ±20 kHz od tych wartości.

Te częstotliwości słychać w Polsce

Sezon huraganów na Atlantyku trwa do 30 listopada. Gdy na 14,325 MHz słychać sieć HWN, nie nadajemy w pobliżu tej częstotliwości. Słuchać wolno i warto, bo to dobra okazja, by poznać pracę sieci łączności kryzysowej od środka.

Część częstotliwości z amerykańskich planów leży w Europie poza pasmem amatorskim. W Polsce pasmo 40 m kończy się na 7200 kHz, a 80 m na 3800 kHz, więc 7268, 7240, 7290 i 3985 kHz można tylko odbierać. Nadawanie tam z Polski jest niedozwolone.

Artykuł powstał na podstawie komunikatów ARRL, Hurricane Watch Net i VoIP Hurricane Net oraz relacji z przejścia huraganu.